Polacy w walce o Ligę Mistrzów – co czeka ich w kolejnych fazach


28 stycznia zakończyła się faza ligowa Ligi Mistrzów, a dwa dni później wylosowano pary 1/16 finału. Czas przyjrzeć się, jak poradzili sobie Polacy w fazie ligowej i co czeka ich w kolejnych fazach.

31 stycznia 2026 Polacy w walce o Ligę Mistrzów – co czeka ich w kolejnych fazach
flickr

W środę 28 stycznia zakończyła się faza ligowa Ligi Mistrzów, a dwa dni później rozlosowano pary 1/16 finału. Niestety, w tym sezonie nie było nam dane zobaczyć polskiej drużyny w najbardziej elitarnych rozgrywkach świata. Ponownie jednak mogliśmy oglądać Polaków w składach najlepszych drużyn Europy. Czas sprawdzić, jak polscy piłkarze poradzili sobie w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów i co czeka ich oraz ich kluby w kolejnych fazach, najbardziej elitarnych rozgrywkach świata.


Udostępnij na Udostępnij na

Ponownie w TOP 8

Jedyną drużyną z polskimi zawodnikami w składzie, która zajęła miejsce w TOP 8 i zakwalifikowała się bezpośrednio do 1/8 finału, jest FC Barcelona. „Duma Katalonii” z bilansem pięciu zwycięstw, jednym remis i dwoma porażkami zajęła 5. miejsce w tabeli. W składzie katalońskiej drużyny w tym sezonie mamy dwóch przedstawicieli naszego kraju – Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego. Były bramkarz reprezentacji Polski wystąpił w 3 spotkaniach fazy ligowej, kiedy kontuzjowany był jego rywal Joan Garcia. Kiedy Szczęsny był w bramce, Barcelona raz wygrała – z Olympiakosem Pireus. Zremisowała 3:3 z Club Brugge i odniosła jedną porażkę z PSG 1:2. Bilans 5 wpuszczonych bramek po części jest winą Szczęsnego, a po części winą bardzo dziurawej w tym sezonie defensywy „Blaugrany”.

Robert Lewandowski w obecnym sezonie Ligi Mistrzów wystąpił w 7 spotkaniach, a 6 zaczynał w podstawowym składzie. Najlepszy polski napastnik przebywał na boisku łącznie przez 340 minut i w tym czasie zdobył dwie bramki i jedną asystę. Lewandowski gole strzelał w spotkaniach z Slavią Praga i FC Kopenhagą. W meczu z drugim wymienionym wcześniej rywalem zanotował również asystę. Dzięki tym dwóm trafieniom legendarny reprezentant Polski powiększył swój całkowity dorobek w Lidze Mistrzów do 107 bramek. Lewandowski zajmuje zatem 3. miejsce wśród najlepszych strzelców historii Champions League. Drugi z dorobkiem 129 goli jest Leo Messi, a pierwsze miejsce z dorobkiem 140 goli dzierży Cristiano Ronaldo. FC Barcelona, dzięki zajęciu 5. miejsca w tabeli ligowej, bezpośrednio zakwalifikowała się do 1/8 finału. Potencjalnym rywalem „Dumy Katalonii” w tej fazie rozgrywek będzie zwycięzca jednej z par 1/16 finału – Newcastle/Karabach lub PSG/Monaco.

Oś napędowa Interu

Drużyną z polskim piłkarzem w składzie, która zajęła drugie najwyższe miejsce, jest Inter Mediolan Piotra Zielińskiego. Włoski zespół z bilansem 5 zwycięstw, 3 porażek i dorobkiem 15 punktów zajął 10. miejsce w tabeli. Dla Piotra Zielińskiego gra w Lidze Mistrzów miała różne oblicze. Na początku Polak nie był pierwszym wyborem trenera „Nerazzurrich”, jednak z czasem, dzięki dobrej postawie w Serie A i Lidze Mistrzów, wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce. Najlepszym występem Polaka było spotkanie z Atletico Madryt, które Inter wygrał 2:1, a Zieliński strzelił w nim  gola. Po tym spotkaniu włoskie media chwaliły 31-latka, doceniając jego zaangażowanie na boisku i dobrą grę. Po ostatnim spotkaniu fazy ligowej z Borussią Dortmund tak występ Polaka skomentował portal Tuttomercatoweb:

„Zieliński był osią napędową Interu. Sprawia wrażenie, jakby był reżyserem tej drużyny od 5–6 lat”.

Polakowi zdarzyły się również słabsze mecze, jak np. ze Spartą Pragą, jednak nie ulega wątpliwości, że przez ostatnie pół roku Zieliński poczynił ogromne postępy. W 1/16 finału drużynę Polaka czeka spotkanie z jedną z rewelacji tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów – Bodo/Glimt. Ta drużyna w fazie ligowej pokonała m.in. Atletico Madryt i Manchester City. Jeśli „Nerazzurri ”awansują do kolejnej fazy, czeka ich spotkanie z kimś z pary Sporting Lizbona/Manchester City.

Reszta włoskich przedstawicieli

Poza Interem Zielińskiego, Polacy mają swoich przedstawicieli jeszcze w dwóch włoskich uczestnikach Ligi Mistrzów. W Juventusie dalej jest Arkadiusz Milik, który niestety dalej więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich niż na boisku. Podczas minionej fazy ligowej Polak nie był zgłoszony do rozgrywek, ponieważ nadal leczył kontuzję. W ostatnich tygodniach Milik pojawił się na ławce rezerwowych Juve w Serie A. Niestety po kilku dniach ponownie nabawił się urazu i niewiadomo, kiedy wróci do gry. Juventus zakończył fazę ligową na 13. miejscu. W 1/16 finału „Bianconeri” zmierzą się z tureckim Galatasarayem.

Ostatnim polskim piłkarzem we włoskich drużynach jest grający w Atalancie Bergamo Nicola Zalewski. Wychowanek Romy w tym sezonie Ligi Mistrzów otrzymał możliwość gry zaledwie przez 131 minut. W pierwszym składzie pojawił się tylko w jednym spotkaniu – z Athletikiem Bilbao. Atalanta przegrała ten mecz 2:3, a Zalewski był autorem jednej asysty. Na tak małą ilość gry miała niewątpliwie wpływ kontuzja, która wykluczyła go na pewien czas, Wpływ miały również wahania formy, które dotykały Zalewskiego. Atalanta swoje zmagania w fazie ligowej zakończyła z dorobkiem czterech zwycięstw, jednym remisem, trzema porażkami i 13 punktami na 15. miejscu w tabeli. W 1/16 finału na drużynę Nicoli Zalewskiego czeka Borussia Dortmund. Jeśli Atalanta pokona zespół z Signal Iduna Park, w kolejnej fazie czeka ich arcytrudne zadanie, ponieważ trafią na kogoś z pary Bayern-Arsenal.

Azerski bohater

Ostatnim Polakiem, który awansował do kolejnej fazy i jednocześnie miał najdłuższą drogę, aby znaleźć się w Lidze Mistrzów, jest bramkarz Karabachu Agdam Mateusz Kochalski. Karabach swoje zmagania w Lidze Mistrzów zaczynał już od 2. rundy eliminacyjnej. Azerska drużyna pewnie przechodziła kolejne fazy, a Kochalski był uważany za najważniejszego gracza tego etapu. Po ostatniej fazie eliminacyjnej, która dała Qarabachowi upragnioną Ligę Mistrzów, tak grę Polaka skomentował jeden z najbardziej cenionych azerskich dziennikarzy Ilkin Fikratoghlu:

„W tym dwumeczu był jeden prawdziwy bohater – Mateusz Kochalski. Za każdym razem, gdy bronił strzałów, które wyglądały na pewne gole, przypominałem sobie, ile Qarabag tracił w przeszłości przez błędy bramkarzy. Szacunek dla tych, którzy sprowadzili go z Polski. Mówią, że dobry bramkarz to połowa drużyny – ale zeszłej nocy byłeś całą drużyną. Każda twoja interwencja dawała kolegom nową siłę i wiarę.”

Po awansie do fazy ligowej Karabach nie zwolnił tempa i dalej zaskakiwał rywali. Drużyna Kochalskiego na swojej drodze m.in. pokonała 3:2 Benficę i zatrzymała Chelsea, remisując z nią 2:2. Kochalski po większości spotkań był chwalony i uważano, że jego interwencje były kluczowe dla ostatecznych wyników. Faza ligową Karabach zakończył z dorobkiem 10 punktów na 22. miejscu. Kochalski rozegrał wszystkie możliwe spotkania w pełnym wymiarze czasowym. W 1/16 finału azerską drużynę czeka dwumecz z Newcastle United. Jeśli Azerowie przejdą Sroki, w 1/8 finału zmierzą się z kimś z pary FC Barcelona–Chelsea.

Kolejne etapy

Mecze 1/16 finału Ligi Mistrzów zaplanowano na 17-18 i 24-25 lutego. Dwumecze 1/8 finału zostaną rozegrane w dniach 10-11 i 17-18 marca. Ćwierćfinały zaplanowano na 7-8 i 14-15 kwietnia. Spotkania półfinałowe odbędą się 28-29 kwietnia, a rewanże tydzień później. Tegoroczny finał Ligi Mistrzów zaplanowano na 30 maja, a miejscem jego rozegrania będzie Puskas Arena w Budapeszcie.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze